Archiwum autora: admin

Miód akacjowy

W miniony weekend, tj. 13 czerwca mieliśmy drugie w tym roku, bardzo udane miodobranie. Tym razem do słoików trafił miód akacjowy. Korzystna pogoda sprawiła (brak przymrozków wiosennych, ciepłe dni i noce bez deszczu i burz), że akacja dobrze nektarowała. Oprócz tego, prawie wszystkie rodziny pszczele odbudowały swoją populację po zimie, dzięki czemu pszczoły mogły w pełni wykorzystać obfity napływ nektaru akacji (właściwą nazwa akacji to robinia).
Od dwóch lat korzystamy z gościnności Państwa Adamczyków, którzy pozwolili nam postawić ule na ich posesji w miejscowości Górki. W pobliżu znajduje się las mieszany z dużą ilością starodrzewia akacjowego.

Samo miodobranie jest podzielone na kilka etapów.
Pierwszy etap to sprawdzenie ile ramek z miodem można pszczołom odebrać, tak aby nie pozbawić ich pokarmu. Pobierane są ramki z dojrzałym miodem (zebrany nektar został wzbogacony przez pszczoły o enzymy, w wyniku parowania zawartość wody w miodzie zmniejszyła się do ok. 18%, a komórki z miodem zostały zasklepione woskiem pszczelim) znajdujące się tak zwanej miodni (jest to „spichlerz” ula znajdujący się nad tzw. gniazdem, w którym rozwijają się nowe pokolenia pszczół.

W etapie drugim ramki z miodem trafiają do pracowni pszczelarskiej, w której ramki z miodem są odsklepiane widelcem pszczelarskim, a następnie wkładane do miodarki. Miodarka to urządzenie, dzięki któremu miód pod wpływem siły odśrodkowej, jest wyrzucany z komórek ramki pszczelej na ścianki miodarki. Miód jest potem filtrowany przez specjalne sita, dzięki czemu pozbawiony jest pozostałości drobin wosku, pyłku pszczelego, czy propolisu. Następnie miód kilka godzin stoi w odstojniku.

W kolejnym etapie miód rozlewany jest do słoików, które otrzymują właściwą etykietę. Puste ramki po miodzie trafiają do uli, gdzie pszczoły dosłownie je „osuszają”, szykując się do kolejnego zbioru nektaru.

Nocna jazda na „lipę”

W środę podróżowaliśmy z naszymi pszczołami z Górek do Klasztoru Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. To kolejne miejsce w naszym „honey tour”, gdzie liczymy na obfite nektarowanie dostojnych lip przyklasztornych. Cała operacja logistyczna trwała do 2-giej w nocy. Dziękuję Michałowi P. za pomoc!

Pierwszy miód Anno Domini 2015

rzepak2015_smallSezon pszczelarski w pełni. Jesteśmy już „po rzepaku”, co oznacza, że jesteśmy już po miodobraniu. Pszczoły natomiast czekają (zbierając m.in. nektar kwiatu głogu) w Górkach pod Mszczonowem na pierwszy kwiat robinii, zwanej potocznie akacją.

Jak widać na załączonym obrazku – miód jest już w słoikach i czeka na zamówienie. Darz ul!

 

Pierzga – bomba witaminowa – nie tylko dla pszczół!

pierzgaKilka osób pytało mnie o ostatnio o pierzgę. Co to, na co i dlaczego? Nazwa jest dość dziwna i rzadko spotykana.

Pierzga to nic innego jak pyłki kwiatowe zbierane przez pszczoły, zmagazynowane i zakonserwowane w komórkach plastrów pszczelich. Według badań pyłek pszczeli w swym składzie zawiera białka, węglowodany, składniki mineralne, witaminy oraz lipidy,

Pierzga stanowi, obok miodu, drugi podstawowy składnik diety pszczelej, będąc dla pszczół źródłem białka, mikroelementów i witamin. Aby rodzina pszczela mogła się harmonijnie rozwijać (zużycie roczne pierzgi może dochodzić nawet do 35 kg na ul podczas całego roku), część pszczół zbieraczek jest odpowiedzialna za pozyskanie pyłku z kwiatów (obok nektaru, wody i propolisu), które kwitną w najbliższej okolicy ula. Pszczoła lecąc na dany kwiat pobiera pyłek zgarniając go z pylników szczoteczkami przednich odnóży. Podczas zapylania, pszczoła zostaje również cała pokryta pyłkiem, który jest sczesywany za pomocą odnóży. Pyłek jest odkładany na zewnętrznej stronie goleni trzeciej pary odnóży w tzw. koszyczkach pyłkowych. Przy użyciu śliny pszczoła formuje z pyłku kulki, zwane obnóżami pyłkowymi. Barwa pyłku zależy od ubarwienia kwiatu.

Pylek wierzbyPo powrocie do ula pszczoły obwieszone z dwóch stron kulkami pyłku, zrzucają je do pustych komórek plastra, wracając po nową porcję. Ciekawostką jest to, że pszczoły zachowują tak zwaną wierność kwiatową, tzn. wracają po pyłek na ten sam gatunek kwiatu do zakończenia kwitnienia. Następnie do pracy przy złożonym w plastrach pyłku przystępują młode, nielotne pszczoły. Obnóża są rozdrabniane i wzbogacane śliną z odrobiną miodu, a następnie ubijane warstwami w komórkach (nawet do 5 warstw). Pyłek, który został odłożony w komórce pszczelej do 3/4 jej głębokości powlekany jest następnie warstwą miodu, aby uniemożliwić dostęp powietrza. W takich warunkach beztlenowych dochodzi do fermentacji mlekowej. W jej wyniku zmienia się skład chemiczny pyłku, powodując to, że pierzga staje się bardziej przyswajalna zarówno przez pszczoły, jak i ludzi.

Na prozdrowotną wartość pierzgi, określanej w przeszłości „krynicą młodości” składają się jej wartości odżywcze, antymutagenne, immunostymulujące i antybiotyczne.

Z uwagi na utrudniony sposób pozyskiwania pierzgi (aby ją wydobyć z komórek należy zniszczyć cały plaster) jest ona ciężko dostępna na rynku. Na specjalne życzenie możemy przygotować słoik pierzgi w miodzie.

Świąteczne wypieki 2014

Ciastka Bożonarodzeniowe 2014Grudzień to niezmiennie czas przygotowań do świętowania. W naszym domu nieodłącznym elementem przygotowań stał się wypiek ciastek i pierników. Jest to dobra zabawa dla dzieci, a efekt końcowy smakuje lepiej niż słodkości z pobliskiego sklepu. W tym roku dokupiliśmy nowe wzory foremek do ciastek, co wprowadziło dodatkowe urozmaicenie. Obok klasycznych gwiazdek, dzwonków, serduszek pojawiły się chrupiące postacie misiów, lisów, tygrysów, ślimaków, jeży. Trafił się nawet łoś z okazałym porożem.

Do wypieków oczywiście dodajemy nasze miody, które swym smakiem przypominają o minionym lecie i zapowiadają rychłą wiosnę. W tym roku do pierników wykorzystaliśmy czerwcowy miód wielokwiatowy.

Oto przepis na nasze pierniki, autorstwa Agnieszki Kręglickiej:

Składniki:
200 g masła
200 g cukru
2 jaja
1/2 szklanki płynnego miodu (Uwaga! skrystalizowany miód można rozpuścić w garnku)
1 łyżeczka esencji waniliowej
utarta skórka z cytryny
500-700 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki przyprawy do pierników
1 łyżeczka mielonego imbiru

Przygotowanie:
Masło z cukrem ubić dokładnie mikserem. Dodać jaja, miód, wanilię i skórkę cytrynową. Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami. Dodać do masy maślanej i szybko wymieszać, aż składniki się połączą. Włożyć ciasto do lodówki na godzinę (można zostawić na noc). Kiedy stwardnieje, podzielić na cztery części i rozwałkować placki grubości 3 mm. Wyciąć foremką ciastka (można zrobić dziurki na nitkę aby móc zawiesić pierniczki na choince) i ułożyć na blasze, na natłuszczonym pergaminie. Wstawić do piekarnika o temp. 180 st. C, piec 15 minut, aż się zrumienią. Po ostudzeniu można ozdobić lukrem.

Krótką fotorelację z przygotowywania tegorocznych pierników umieściliśmy w galerii.

Jesienne spotkanie Polanki (2014)

Dziś wróciłem z kolejnego spotkania członków Stowarzyszenia Pszczelarzy Polskich „Polanka”, które odbyło się tradycyjnie w Puławach. Spotkanie miało charakter szkoleniowy, aczkolwiek jak zwykle było doskonałą okazją do integracji i wymiany pszczelarskich doświadczeń w miłej i niezobowiązującej atmosferze.

Mając porównanie z poprzednich edycji spotkań, program zbytnio mnie nie zaskoczył (tu znajdziesz program). Jednakże każdy pszczelarz mógł znaleźć dla siebie coś interesującego, m.in. na wykładzie dr. Arszułowicza i prof. Gagosia (aktualne informacje o nowym preparacie ochronnym dla pszczół o nazwie Vitapis), prof. Huszczy (informacje o zagrożeniach związanych ze karygodnym stanowieniem prawa w zakresie ochrony roślin i nasiennictwa). Koleżanki i koledzy mogli również zgłębić „tajemną” wiedzę na temat domowej produkcji miodów pitnych i win miodowo-owocowych.

IMG_2232[1]

Dla mnie niezwykle ważne było, aby skorzystać z wiedzy i doświadczenia osób, które na co dzień stosują naturalne sposoby leczenia i ochrony pszczół. Chodzi tu głównie o wyeliminowanie z użycia środków na zwalczanie pasożyta o niepokojącej (dla laików) nazwie: varroa dectructor, czyli warrozy (to roztocza pasożytujące na pszczołach). W sezonie 2015 zamierzam wypróbować tak zwaną gospodarkę rotacyjną i robienie zsypańców według metody Pana Czesława Junga.

Osoby, które z różnych powodów nie mogły przyjechać na spotkanie Polanki miały po raz pierwszy możliwość wysłuchać prawie wszystkich wykładów na żywo przez internet.

Kolejne spotkanie Stowarzyszenia będzie miało miejsce już marcu 2015 i zapewne znów weźmiemy w nim udział.

Darz ul!

Prace jesienno zimowe – co się robi w pasiece?

zima2012_4Jesień i zima to z punktu widzenia pasieki okres dość spokojny. Pszczoły nie są niepokojone przez nikogo – przechodzą zimowlę. Zainteresowani mogą zobaczyć co się dzieje zimą w ulu na stronach Uniwersytetu w Wuerzburgu (kamery programu Hobos).

Okres jesienno-zimowy to czas podsumowań i analiz przebiegu minionego sezonu pszczelarskiego. Jest to również okres przygotowania pasieki do pracy w nowym roku. A jest co robić. Rozlany do słoików miód jest dystrybuowany wśród stałych oraz nowych klientów.
Ponadto pszczelarz konserwuje niewykorzystywane zimą elementy uli (czyszczenie, malowanie, renowacja), przygotowuje ramki z węzą (arkusz wosku z wytłoczoną strukturą komórek pszczelich ułatwiająca pszczołom budowę plastrów woskowych w ramce), odzyskuje wosk ze starych, wycofanych z ula pustych plastrów oraz odsklepin woskowych po letnich miodobraniach. Część pszczelarzy wykonuje z pozyskanego wosku świece (tutaj można zobaczyć nasze świece) oraz węzę, która jest wykorzystywana przez pszczoły w nowo poddanych do ula ramkach (pszczelarski recycling). Innym zajęciem może być również wykonanie wyciągu z propolisu (przepis tutaj), czy pierzgi w miodzie (pyłek kwiatowy zbierany przez pszczoły). Niektórzy pszczelarze wytwarzają wina i piwa miodowe oraz miody pitne.

Długie jesienno-zimowe wieczory sprzyjają również refleksji na temat osiągniętych w poprzednim roku wyników w pasiece. To próba oceny podjętych działań oraz popełnionych błędów (analiza notatek pasiecznych z zapisami przeprowadzonych przeglądów, podsumowania ilości pozyskanego miodu i ocena wartości posiadanych rodzin, ocena hodowli matek, przeprowadzenie rachunku osiągniętych zysków i poniesionych strat. Tego typu podsumowanie służy wyciągnięciu przez pszczelarza wniosków, tak aby w nowym sezonie udoskonalać umiejętności pszczelarskie, ingerując w minimalnym zakresie w życie rodzin pszczelich.

Przygotowanie do zimy

Po ostatnim miodobraniu miodu nawłociowego ostatnią pracą w pasiece jest dobre przygotowanie rodzin pszczelich do nadchodzącej zimy. W miejsce miodu oddaliśmy pszczołom zapas pokarmu cukrowego, który powinien im wystarczyć do połowy kwietnia/ początku wiosny.